Ceny mieszkań rosną i nadal będą rosnąć (2007-01-11)
Mieszkania budowane przez kieleckich developerów sprzedają się błyskawicznie. Jeden z największych - Kolporter Development - w ciągu kilku dni od rozpoczęcia przyjmowania zamówień na II etap osiedla Panorama ma już sprzedanych połowę z 83 mieszkań przewidzianych do oddania do użytku latem 2008 roku.
VAT-EM PO CENACH
Skąd w Kielcach uważanych za niezbyt zamożne miasto tak duży popyt na mieszkania? Specjaliści od rynku nieruchomości są zgodni: czeka nas dalszy wzrost cen - co najmniej o 15-20 procent w skali roku. Przyczyn szybkiego wzrostu cen jest kilka: brak planów zagospodarowania przestrzennego prowadzący do ciągłego wzrostu cen gruntów, szybko rosnące ceny usług, gdyż coraz więcej fachowców z Polski wyjeżdża za granicę, no i rosnące ceny materiałów budowlanych. Jakby tego było mało, to w 2008 roku czeka nas jeszcze prawdopodobnie zwiększenie VAT-u na mieszkania z 7 na 22 proc. jak to wpłynie na ceny, nie trzeba tłumaczyć.
- Rozpoczęliśmy sprzedaż mieszkań II etapu osiedla Panorama, na który składają się 3 bloki 3-piętrowe z windami. Rzeczywiście, popyt przerósł nasze oczekiwania - mówi Daniel Sztobryn, prezes Kolportera Development. - Oferujemy mieszkania dwu- i trzypokojowe od 42 metrów kwadratowych do 70 metrów kwadratowych oraz trzy apartamenty pięciopokojowe. Cena wynosi od 3550 do 3800 złotych brutto za metr kwadratowy. Do tego trzeba doliczyć co najmniej kilkaset złotych za metr na wykończenie i dodatkowe kilkanaście tysięcy - na miejsce garażowe.
KIELCE DROŻSZE OD RADOMIA
Jak widać, nawet tak wysokie stawki nie stanowią bariery dla wyjątkowo gorącego ostatnio popytu. Ale czy można się temu dziwić, skoro tylko w ciągu ostatniego roku ceny mieszkań w największych miastach poszły w górę nawet o 100 procent? W Warszawie przeciętne stawki przekroczyły już granicę 8 tysięcy złotych za metr, w Krakowie - 7,5 tysiąca za metr. To dwa najdroższe polskie miasta. W Kielcach wzrost jest znacznie wolniejszy, ale i tak w porównaniu na przykład z Radomiem ceny metra kwadratowego są dwukrotnie wyższe. Tam za metr kwadratowy wciąż płaci się niespełna 2 tysiące złotych.
Zdaniem analityków rynku, w tym roku nadal największym zainteresowaniem będą cieszyły się mieszkania dwupokojowe. Powszechnie dostępne kredyty hipoteczne i mała oferta nowych mieszkań będą windować ceny. Mimo to wzrost nie powinien być już tak wyraźny, jak w ubiegłym, rekordowym pod tym względem roku. Szaleństwo podnoszenia stawek powinno wyhamować zwłaszcza w miastach, w których wzrosty były ostatnio największe. Natomiast znacząca fala podwyżek może dotknąć mniejsze ośrodki, takie jak Rzeszów, Olsztyn, czy Kielce.
Artur POTACZAŁA